<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rafał Socha: twórczość literacka i muzyczna &#187; news</title>
	<atom:link href="http://www.rafalsocha.pl/category/news/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.rafalsocha.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Feb 2012 21:04:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>litwa.czest.pl</title>
		<link>http://www.rafalsocha.pl/2012/01/26/litwa-czest-pl/</link>
		<comments>http://www.rafalsocha.pl/2012/01/26/litwa-czest-pl/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 21:51:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafał Socha</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[literackie towarzystwo wzajemnej adoracji "Li-TWA"]]></category>
		<category><![CDATA[litwa.czest.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rafalsocha.pl/?p=843</guid>
		<description><![CDATA[Na początku roku uruchomiłem coś w rodzaju bloga Literackiego Towarzystwa Wzajemnej Adoracji &#8222;Li-TWA&#8221;. Pomysł wpadł mi do głowy dość przypadkowo, prędko uznałem go jednak za obiecujący i wart realizacji (szczególnie w obliczu faktu, iż oficjalna strona &#8222;Li-TWY&#8221; od dawna nie jest aktualizowana, a na dodatek nie daje ona absolutnie żadnych możliwości dyskutowania nad &#8211; nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2012/01/litwa_czest_pl.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-845" title="litwa_czest_pl" src="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2012/01/litwa_czest_pl.jpg" alt="o litwa.czest.pl" width="300" height="200" /></a>Na początku roku uruchomiłem coś w rodzaju bloga Literackiego Towarzystwa Wzajemnej Adoracji &#8222;Li-TWA&#8221;. Pomysł wpadł mi do głowy dość przypadkowo, prędko uznałem go jednak za obiecujący i wart realizacji (szczególnie w obliczu faktu, iż oficjalna strona &#8222;Li-TWY&#8221; od dawna nie jest aktualizowana, a na dodatek nie daje ona absolutnie żadnych możliwości dyskutowania nad &#8211; nie tylko bieżącymi &#8211; sprawami Towarzystwa). Postanowiłem więc wypełnić tę przykrą lukę, a przy okazji skorzystać z dotychczas nabytych umiejętności oraz doświadczeń na polu eksploatacji WordPressa (więcej na ten temat piszę we wstępnym wpisie &#8211; i tam też zainteresowanych odsyłam).</p>
<p>Oczywiście cała inicjatywa jest tylko i wyłącznie moim dobrowolnym zobowiązaniem. Nic, poza satysfakcją, z tego nie mam. Na razie przedsięwzięcie znajduje się na dość wczesnym etapie rozwoju, w przyszłości planuję rozbudowę o inne elementy (jak np. forum, ankiety, sklep z publikacjami &#8222;Li-TWY&#8221;). Być może nastąpi nawet wchłonięcie pewnych obszarów, którymi zajmować się powinna &#8211; przynajmniej z założenia &#8211; oficjalna witryna Towarzystwa. Wszystko jest kwestią uzgodnień, no i zapotrzebowania. Ja na siłę niczego robić tutaj nie zamierzam, nikogo na siłę uszczęśliwiać nie pragnę, nikomu w kompetencje wchodzić nie chcę, zobaczymy po prostu, jak się to wszystko rozwinie i w jakim kierunku pójdzie. Póki co uruchomiłem skromne narzędzie informacyjno-dyskusyjne (przede wszystkim dla Członków oraz Sympatyków &#8222;Li-TWY&#8221;, ale nie tylko – bo przecież, tak naprawdę, dla wszystkich zainteresowanych życiem literackim w Częstochowie), a piłeczka &#8211; że się tak wyrażę &#8211; znajduje się teraz po stronie użytkowników (wywiązała się już nawet mała dyskusja na temat publikowania, współpracy i redagowania witryny pod tym moim &#8222;adminowym&#8221; wpisem na inaugurację).</p>
<p>Ogólnie trudno byłoby na dziś, po zaledwie trzech tygodniach funkcjonowania bloga, wyciągać jakieś konkretne wnioski i stawiać jakieś wiążące tezy. Czekam dalej, obserwuję, analizuję, no i oczywiście robię swoje &#8211; czyli &#8222;moderuję&#8221; i czuwam nad całością. Wizualnie nie proponuję &#8222;cudów&#8221;, żadnej tam migającej &#8222;choinki&#8221; z okienkami czy kolorowymi obrazkami nie przygotowałem, nie o to chodziło. Postawiłem na treść, przejrzystość i raczej skromność, bo wydaje mi się, że &#8211; przynajmniej dla literatów &#8211; to powinno być najważniejsze. W nazwie strony &#8211; i zarazem w wybranej dla niej domenie &#8211; położyłem nacisk na regionalność. To ważne. Literackie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji &#8222;Li-TWA&#8221; siedzibę swą ma od początku w Częstochowie i przez częstochowian jest ono tworzone. A ja się z tym środowiskiem mocno identyfikuję, choć od przeszło roku mieszkam w Warszawie. Pobyt ten ma jednak charakter tymczasowy, wkrótce więc znów się będę mógł &#8211; mam nadzieję &#8211; włączyć bardziej bezpośrednio w życie artystyczne Częstochowy, no i naturalnie w działalność &#8222;Li-TWY&#8221; także. A na razie cegiełkę swą dokładam &#8222;wirtualnie&#8221; (która &#8211; gwoli ścisłości &#8211; znajduje się pod adresem: <a href="http://www.litwa.czest.pl" target="_blank">http://www.litwa.czest.pl</a>).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rafalsocha.pl/2012/01/26/litwa-czest-pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bye, bye MegaTotal</title>
		<link>http://www.rafalsocha.pl/2011/12/05/bye-bye-megatotal/</link>
		<comments>http://www.rafalsocha.pl/2011/12/05/bye-bye-megatotal/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Dec 2011 21:15:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafał Socha</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rafalsocha.pl/?p=775</guid>
		<description><![CDATA[Dziś będzie krótko, treściwie i raczej mało słodko: podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z serwisem megatotal.pl. A jednak. Przebąkiwałem już o takowej możliwości w zeszłym miesiącu, niestety wobec zmian, które oficjalnie zapowiedziano (mają wejść w życie wraz z nastaniem tzw. MT 2.0, tj. najprawdopodobniej z początkiem przyszłego roku), moja cierpliwość została wyczerpana. Zostałem zmuszony, po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/11/koniec_mt.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-792" title="koniec_mt" src="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/11/koniec_mt.jpg" alt="Jesień i schyłek fajnego serwisu - czyli bye, bye MT..." width="300" height="200" /></a>Dziś będzie krótko, treściwie i raczej mało słodko: podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z serwisem megatotal.pl. A jednak. Przebąkiwałem już o takowej możliwości w zeszłym miesiącu, niestety wobec zmian, które oficjalnie zapowiedziano (mają wejść w życie wraz z nastaniem tzw. MT 2.0, tj. najprawdopodobniej z początkiem przyszłego roku), moja cierpliwość została wyczerpana. Zostałem zmuszony, po trzyipółletniej obecności na tamtejszym portalu, do usunięcia konta &#8222;artysty&#8221;. Nie podoba mi się kilka rzeczy, w tym przede wszystkim wprowadzenie sztywnych limitów czasowych zbierania funduszy na płytę, a także likwidacja możliwości wypłaty środków przez użytkowników serwisu. To absurd, a ja w tym absurdalnym cyrku uczestniczyć nie mam zamiaru. Dlatego wydaje mi się, że najuczciwszym i najbardziej przejrzystym rozwiązaniem jest tutaj usunięcie albumu &#8211; wpłacone środki wrócą do Fanów, ci z kolei będą mieli opcję ich ewentualnego wypłacenia, póki jeszcze to w ogóle możliwe&#8230; Tym samym &#8222;projekt&#8221; o tytule <em>Jestem stąd</em> zostaje zamrożony na czas bliżej nieokreślony. Nie doczeka się on na pewno realizacji w barwach megatotal.pl, a czy w jakichś innych, to się jeszcze okaże&#8230; Póki co jest EP-ka, którą nagrałem latem 2010. Trzy kawałki udostępnione jakiś czas temu na megatotal.pl znikną oczywiście wraz z profilem, natomiast do posłuchania pozostaną w dalszym ciągu na mojej stronie, no i do nabycia w sklepie Sound Park Store (pełna, w wysokiej jakości, blisko dwudziestominutowa wersja mini-albumu).</p>
<p>Tutaj chciałbym zaznaczyć, że mimo niesmaku (i jakiejś tam nutki żalu naturalnie), który mi aktualnie towarzyszy, bo przecież z radością nie znikam z megatotal.pl, serwis &#8211; generalnie rzecz biorąc &#8211; wspominał będę pozytywnie. Zwłaszcza pierwszy okres jego działania, pierwszą zbiórkę, znajomości wtedy zawarte, sympatyczne komentarze&#8230; Pisałem o tym w czerwcu przy premierze tytułowej piosenki <em>Jestem stąd</em>. Fajna to była przygoda i w ten sposób chciałbym ją zapamiętać. A że twórcy serwisu mają własną wizję, niekoniecznie sensowną i niekoniecznie zbieżną z moim wyobrażeniem? Trudno, niech ją realizują. Nie mój cyrk i nie moje małpy. W zasadzie nic mi do tego. Przyszłość pokaże, kto miał rację, choć nie wróżę wielkiego powodzenia zgliszczom, w jakie przeobraża się fajny i atrakcyjny niegdyś portal&#8230; Iść trzeba jednak dalej.</p>
<p>Na pamiątkę zostają dwie płyty, które przy pomocy tzw. społeczności MT zrealizowałem &#8211; singiel <em>Kilka wskazówek dla grzecznych dziewczynek</em> (2009) oraz album <em>Zbieram na piwo</em> (2010). Mimo likwidacji profilu nie wymażę ich oczywiście z katalogu firmy SFERA (operatora megatotal.pl), w sumie zawsze to jakiś tam kawałeczek historii. I może lepiej, bo przypominać mi będą te najbardziej romantyczne czasy serwisu&#8230; A że życie nie znosi próżni (w szczególności Internet jej nie uznaje), toteż tylko patrzeć, jak w nieodległej przyszłości pojawi się zupełnie nowe, ciekawe, atrakcyjne przedsięwzięcie, umiejętnie zapełniające lukę po dogorywającym MegaTotalu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rafalsocha.pl/2011/12/05/bye-bye-megatotal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Historia jednego czworonoga &amp; Kleptomani (epizod 5 i 6)</title>
		<link>http://www.rafalsocha.pl/2011/09/30/historia-jednego-czworonoga-kleptomani-epizod-5-i-6/</link>
		<comments>http://www.rafalsocha.pl/2011/09/30/historia-jednego-czworonoga-kleptomani-epizod-5-i-6/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2011 20:10:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafał Socha</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[częstochowski magazyn literacki "GALERIA"]]></category>
		<category><![CDATA[świat według sochy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rafalsocha.pl/?p=695</guid>
		<description><![CDATA[Wrzesień, jak to przepowiadałem we wpisie &#8222;ogórkowym&#8221;, przyniósł wreszcie nowy numer &#8222;GALERII&#8221; (maj-sierpień 2011). Pismo świętuje mały jubileusz &#8211; ukazało się po raz dwudziesty. Z tej okazji wiele miejsca poświęcono oczywiście wspomnianemu jubileuszowi, niemniej stałe rubryki pozostały bez zmian. Świat według Sochy, co mnie bardzo cieszy, znów zawiera 2 nowe epizody. Znajdują się one na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/09/galeria_20.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-696" title="galeria_20" src="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/09/galeria_20.jpg" alt="Galeria nr 20." width="300" height="200" /></a>Wrzesień, jak to przepowiadałem we wpisie &#8222;ogórkowym&#8221;, przyniósł wreszcie nowy numer &#8222;GALERII&#8221; (maj-sierpień 2011). Pismo świętuje mały jubileusz &#8211; ukazało się po raz dwudziesty. Z tej okazji wiele miejsca poświęcono oczywiście wspomnianemu jubileuszowi, niemniej stałe rubryki pozostały bez zmian. <em>Świat według Sochy</em>, co mnie bardzo cieszy, znów zawiera 2 nowe epizody. Znajdują się one na stronach 185-200, są utrzymane w całkowicie różnych konwencjach i podejmuję w nich całkowicie odmienną problematykę.</p>
<p>Pierwszy z zaprezentowanych utworów &#8211; bo tak tekst ten trzeba nazwać &#8211; to w zasadzie samodzielne, rasowe, odrębne opowiadanie, nie będące w żaden sposób związane z wcześniejszymi odcinkami. Spokojnie mogłoby zostać wydrukowane w klasycznym zbiorku prozatorskim i nie byłoby w tym żadnego nadużycia. Co więc robi w <em>Świecie według Sochy</em>? Ano już kiedyś pisałem, że mój wyjściowy pomysł na serię jest dosyć liberalny i dosyć &#8222;pojemny&#8221;, tzn. nie stawiam sobie większych ograniczeń stylistyczno-tematycznych. A wręcz mogę pokusić się o stwierdzenie: im bardziej różnorodnie się to wszystko rozwija, tym lepiej. Dlatego tak bardzo pożądane wydają się tutaj &#8222;stand-alony&#8221;, choć oczywiście nic takiego nie mogło raczej pójść na początek. Należało troszeczkę odczekać, wiadomo&#8230; Po czterech odsłonach seria ma już jednak pewien rytm, wypracowałem pewien schemat i pewien rozpoznawalny, charakterystyczny klimat (mam nadzieję). Teraz przyszła zatem pora na utwór nietypowy. Nosi on tytuł <em>Historia jednego czworonoga</em> i opowiada, jak łatwo wydedukować, dzieje pewnego pieska. Żadnych szczegółów zdradzać tutaj naturalnie nie zamierzam, polecam tekst. Z kronikarskiego &#8222;obowiązku&#8221; nadmienię jedynie, że napisałem go w marcu, dał mi sporo frajdy i satysfakcji prozatorskiej.</p>
<p>Drugim proponowanym w najnowszej &#8222;GALERII&#8221; epizodem są <em>Kleptomani</em>. Odcinek wpisuje się, jak myślę, dość ściśle w klimat i styl tych wcześniej zamieszczonych. Z pewnym przymrużeniem oka można go zatem nazwać &#8222;głównonurtowym&#8221;. Też w niuanse czy analizy żadne wdawał się tutaj nie będę, powiem tylko krótko, że &#8222;na tapetę&#8221; wziąłem bardzo mało chwalebną przywarę ludzką, różne jej odmiany &#8222;nakreślając&#8221; na konkretnych przykładach (choć także i wcześniejsza <em>Historia jednego czworonoga</em>, wbrew pozorom, po kilku ludzkich przywarach się ślizga). Epizod powstał w kwietniu, lecz prawda jest taka, że nosiłem się z zamiarem &#8222;dziobnięcia&#8221; tej &#8222;kleptomańskiej&#8221; tematyki już od dawna, tylko tak mi ciągle jakoś nie było po drodze, tak jakoś nic się nie kleiło&#8230; Dopiero konwencja <em>Świata według Sochy</em> przyszła z konkretną pomocą, dała skutecznego &#8222;kopa&#8221; i pomysł &#8211; jak widać &#8211; pozwoliła pomyślnie zrealizować.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rafalsocha.pl/2011/09/30/historia-jednego-czworonoga-kleptomani-epizod-5-i-6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Jad&#8221; doceniony (w serwisie ZobaczTalent.pl)</title>
		<link>http://www.rafalsocha.pl/2011/08/12/jad-doceniony-w-serwisie-zobacztalent-pl/</link>
		<comments>http://www.rafalsocha.pl/2011/08/12/jad-doceniony-w-serwisie-zobacztalent-pl/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Aug 2011 23:11:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafał Socha</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[zobacz talent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rafalsocha.pl/?p=684</guid>
		<description><![CDATA[A jednak cierpliwość się opłaca i bywa nagradzana &#8211; miło mi poinformować, że piosenka Jad została laureatką konkursu na zobacztalent.pl! Długo czekałem, najważniejsze jednak, że się doczekałem. Oczywiście żaden to triumf, żadne osiągnięcie, żaden tam hitowy news czy w ogóle cokolwiek znaczącego. Bardziej w kategoriach ciekawostki oraz zabawy rzecz całą traktować należy (w sam raz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/03/zobacz_talent.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-605" title="zobacz_talent" src="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/03/zobacz_talent.jpg" alt="ZobaczTalent.pl" width="300" height="200" /></a>A jednak cierpliwość się opłaca i bywa nagradzana &#8211; miło mi poinformować, że piosenka <em>Jad</em> została laureatką konkursu na zobacztalent.pl! Długo czekałem, najważniejsze jednak, że się doczekałem. Oczywiście żaden to triumf, żadne osiągnięcie, żaden tam hitowy news czy w ogóle cokolwiek znaczącego. Bardziej w kategoriach ciekawostki oraz zabawy rzecz całą traktować należy (w sam raz na miarę sezonu ogórkowego), niemniej przyjemnie jest ogłosić, że tyle co zakończona edycja konkursu o nazwie &#8222;MegaTotal&#8221; przyniosła utworowi mojego autorstwa symboliczne wyróżnienie. Za ową &#8222;symboliczną&#8221; satysfakcją idzie zresztą także nagroda bardzo wymierna i nie do pogardzenia &#8211; solidne doładowanie albumu <em>Jestem stąd</em> (w kwocie 20.000 megagroszy).</p>
<p>Zakończona edycja konkursu była jedenastą. Biorąc pod uwagę fakt, że o całej idei pisałem już w marcowym wpisie i od tego czasu konsekwentnie zgłaszałem swój materiał do udziału (bodajże od drugiej edycji), bardziej zrozumiała staje się chyba ta początkowa myśl o cierpliwości. Jak widać &#8211; warto próbować. Oczywiście ktoś spytać może trzeźwo, a nawet z przekąsem: no i co z tego? Cóż ci ta wygrana daje? Ano nic, odpowiem zgodnie z prawdą, nic szczególnego. Toteż sukcesiku tego wcale nie przeceniam, daleki jestem od podniecania się czy wyolbrzymiania skromniutkiego pod każdym względem rozstrzygnięcia. Portal jest niszowy, konkurencja (w sensie ilościowym) nie była powalająca, przez te pół roku pojawiania się w kolejnych edycjach kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt(?) nowych osób mnie jednak posłuchało, zamieszczono parę sympatycznych komentarzy, a to wszystko autentycznie cieszy. I samo w sobie jest przecież sukcesem&#8230;</p>
<p>Regulamin konkursu pozwala na maksymalnie 2 wygrane danego artysty, więc pewnie za jakiś czas znów którąś z piosenek zgłoszę &#8211; o ile konkurs przetrwa i dalej będzie funkcjonował na dotychczasowych zasadach. Póki co chciałbym podziękować wszystkim za oddane głosy (nie tylko w ostatniej edycji), no i za ciepłe komentarze. Dzięki stokrotne!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rafalsocha.pl/2011/08/12/jad-doceniony-w-serwisie-zobacztalent-pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sezon ogórkowy</title>
		<link>http://www.rafalsocha.pl/2011/07/31/sezon-ogorkowy/</link>
		<comments>http://www.rafalsocha.pl/2011/07/31/sezon-ogorkowy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Jul 2011 00:10:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafał Socha</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[częstochowski magazyn literacki "GALERIA"]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[zobacz talent]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rafalsocha.pl/?p=666</guid>
		<description><![CDATA[Sezon ogórkowy w pełni&#8230; Nic dodać, nic ująć. Nowych publikacji brak, nowych produkcji muzycznych brak, jakichkolwiek wydarzeń i newsów z pogranicza tzw. działalności artystycznej &#8211; także brak. Krótko mówiąc: nic się nie dzieje. Piszę jednak, bo dawno niczego tutaj nie pisałem, a o stronę internetową &#8211; jak o te tytułowe warzywa na poletku &#8211; wypadałoby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/07/ogorki.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-668" title="ogorki" src="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/07/ogorki.jpg" alt="Sezon ogórkowy w pełni." width="300" height="200" /></a>Sezon ogórkowy w pełni&#8230; Nic dodać, nic ująć. Nowych publikacji brak, nowych produkcji muzycznych brak, jakichkolwiek wydarzeń i newsów z pogranicza tzw. działalności artystycznej &#8211; także brak. Krótko mówiąc: nic się nie dzieje. Piszę jednak, bo dawno niczego tutaj nie pisałem, a o stronę internetową &#8211; jak o te tytułowe warzywa na poletku &#8211; wypadałoby przecież dbać, choćby klecąc coś na kształt &#8222;raportu ogórkowego&#8221;. O czym? Ano o tym właśnie, że nic się nie dzieje. Nie dzieje się zaś z trzech podstawowych powodów:</p>
<p>1. Są wakacje.<br />
2. Poza tym, że są wakacje i nastał czas urlopowy, to ja przebywam na megaurlopie (wychowawczym).<br />
3. W dalszym ciągu zamieszkujemy z Żoneczką i Córeczką z dala od stron rodzinnych (tj. w naszej stołecznej kwaterze &#8211; tu już nie tylko wtajemniczeni, lecz i uważni Czytelnicy <em>Świata według Sochy</em> jako taką orientację posiadają).</p>
<p>W Internecie nie zwykłem rozwijać wątków osobistych. Na aktywności literacko-muzycznej zazwyczaj się koncentruję. Nie inaczej będzie i teraz, zaś wstawki o urlopie wychowawczym i zamieszkiwaniu poza domem mają po prostu unaoczniać pewne tło (bezczynności &#8222;artystycznej&#8221;, no i &#8211; co za tym idzie &#8211; braku konkretnych newsów na stronie).</p>
<p>OK, to tyle tytułem wstępu. Zacznijmy może od muzyki. W zeszłym miesiącu było sympatycznie, bo upubliczniłem nową piosenkę. To zawsze fajna okazja, taka miła i taka przyjemna &#8211; czymś premierowym się pochwalić. I naturalnie było miło, było przyjemnie (przynajmniej dla mnie), nie wszyscy jednak może wiedzą, że zaprezentowałem utwór już nie taki nowy. Piszę o tym w stosownym miejscu, cała geneza powstania jest tam uczciwie wyłuszczona, żadnej tajemnicy nie robię, niemniej nie każdy może doczytał. A poza tym, skoro się news ukazuje, to nawet tak podświadomie można byłoby przyjąć, że traktuje on o wydarzeniu świeżym, bieżącym, jeszcze ciepłym. Tutaj tak nie było. Przedstawiłem efekt zeszłorocznej sesji nagraniowej, gdyż kawałek <em>Jestem stąd</em> do czerwca ukrywałem po prostu w szufladzie i teraz go dopiero w otchłań Internetu wypuściłem (dodając do albumu na megatotal.pl) &#8211; trochę taktycznie (żeby się przypomnieć tamtejszym Fanom), a trochę sentymentalnie (w trzecią rocznicę zaistnienia na portalu). Nagrań nowych (w sensie ścisłym) prędko nie będzie. Ani nie muzykuję teraz, to znaczy niczego nie układam i nie ćwiczę zbytnio, ani nie mam możliwości &#8211; gdybym nawet już coś tam &#8222;na sucho&#8221; wymyślił &#8211; regularnego bywania w studiu i nagrywania. Z całą pewnością taki stan rzeczy potrwa przynajmniej do wiosny, nie ma się co oszukiwać. Z występami na żywo sprawy mają się bardzo podobnie &#8211; w zasadzie nie ma takiej opcji, aby się gdzieś pokazać. Był kiedyś pomysł występu w ramach sierpniowych Dni Częstochowy (na imprezie organizowanej przez Li-TWĘ), i może nawet będąc przelotem w domu dałoby radę się na taką scenę wprosić, ale nie będę tu wielkich nadziei nikomu robił. Czynną działalność muzyczną, mówiąc krótko i uczciwie, na razie zawieszam. Pozostaje aktywność bierna, jak np. przypominanie się na megatotal.pl (aktualnie album poparło 82 Fanów, cały czas staram się oczywiście pozyskiwać następnych) czy udział w konkursach internetowych (jak np. na zobacztalent.pl &#8211; w ostatniej edycji było dość blisko zwycięstwa i nagrody, bo zająłem III miejsce). No ale generalnie rzecz biorąc muzykowanie popadło w stan zahibernowania i, jak nadmieniłem wyżej, przynajmniej do wiosny przyszłego roku taka sytuacja się nie zmieni.</p>
<p>Proza, książki, literatura &#8211; co z tym? Tu też nie jest za ciekawie, choć wydaje mi się, że na tym akurat obszarze nieco większe pole manewru mam do dyspozycji. A jednocześnie nie wszystko zależy przecież ode mnie. Do &#8222;GALERII&#8221; przygotowałem dwa kolejne odcinki <em>Świata według Sochy</em> (piąty i szósty). Są nawet złożone, magazyn czeka jednak na druk&#8230; I trudno powiedzieć, jak długo czekał będzie (prawdopodobnie do zakończenia sezonu &#8222;ogórkowego&#8221;, tzn. gdy już wszystko ruszy swoim normalnym trybem). W międzyczasie dwa następne epizody też praktycznie ukończyłem, i oczywiście pomysły na jeszcze kolejne części gromadzę, no ale niczego tutaj nie pogonię. Pisać mogę co najwyżej do szuflady &#8211; choć i z tym nie tak łatwo, bo stukanie w klawiaturę wymaga dużej ilości czasu i przynajmniej odrobiny autentycznej koncentracji, a z tym u mnie, że się tak wyrażę, ostatnimi czasy krucho&#8230; Nowej książki w ogóle nie ma się co spodziewać w perspektywie najbliższych paru/parunastu miesięcy. Już prędzej jakieś wznowienie, przed wakacjami myślałem o nowych wydaniach dość konkretnie i dość intensywnie, na fali takiegoż entuzjazmu wprowadziłem nawet z grubsza poprawki, co nieco też uzupełniłem, ale na razie idea trafiła &#8211; w głównej mierze za sprawą mojej osobistej decyzji &#8211; do &#8222;poczekalni&#8221;. Blisko było bowiem ukazania się starszych książek w postaci elektronicznej, jednak nie do końca przekonany jestem jeszcze co do tego nowoczesnego sposobu prezentowania prozy, a na dodatek nie doszedłem do porozumienia z potencjalnym wydawcą (i nie chodzi tu o moje próżne widzimisię, fanaberie czy jakąś tam pseudopozę, a o rzecz dość istotną &#8211; poszło o kwestię wprowadzania poprawek &#8222;edytorskich&#8221; bez mojej wiedzy i w ogóle o tzw. korektę, moim zdaniem nazbyt daleko posuniętą, co widziałem po nadsyłanych mi próbkach, a na co oczywiście nie mogłem się w umowie zgodzić). Więc pomysł e-booków na razie odrzucam, choć pewnie kiedyś do niego powrócę.</p>
<p>I cóż, w zasadzie to tyle. Może niebawem, gdy sezon &#8222;ogórkowy&#8221; przeminie, coś pójdzie do przodu. Póki co polecam rodzime warzywa (a i owoce naturalnie też). Konsumujmy do syta, póki tanie i świeże&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rafalsocha.pl/2011/07/31/sezon-ogorkowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stolarz meblowy &amp; Prezes z wężem w kieszeni (epizod 3 i 4)</title>
		<link>http://www.rafalsocha.pl/2011/05/20/stolarz-meblowy-prezes-z-wezem-w-kieszeni-epizod-3-i-4/</link>
		<comments>http://www.rafalsocha.pl/2011/05/20/stolarz-meblowy-prezes-z-wezem-w-kieszeni-epizod-3-i-4/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 May 2011 17:12:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafał Socha</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[częstochowski magazyn literacki "GALERIA"]]></category>
		<category><![CDATA[świat według sochy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rafalsocha.pl/?p=626</guid>
		<description><![CDATA[19. numer &#8222;GALERII&#8221; (marzec/kwiecień 2011) przynosi dwa nowe odcinki Świata według Sochy. Na stronach 136-152 poczytać można o pewnym (przebojowym i zaradnym) stolarzu-sprzedawcy, a także o pewnym (cwanym i skąpym) prezesie-zarządcy. Oba epizody nic ze sobą nie łączy, opowiastki to zupełnie odrębne, jednak miło, że tym razem nieco więcej miejsca w magazynie się na moją [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/05/galeria_19.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-630" title="galeria_19" src="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/05/galeria_19.jpg" alt="Galeria nr 19" width="300" height="200" /></a>19. numer &#8222;GALERII&#8221; (marzec/kwiecień 2011) przynosi dwa nowe odcinki <em>Świata według Sochy</em>. Na stronach 136-152 poczytać można o pewnym (przebojowym i zaradnym) stolarzu-sprzedawcy, a także o pewnym (cwanym i skąpym) prezesie-zarządcy. Oba epizody nic ze sobą nie łączy, opowiastki to zupełnie odrębne, jednak miło, że tym razem nieco więcej miejsca w magazynie się na moją rubryczkę znalazło. Byłbym rad, gdyby tak częściej, bo szkiców &#8211; czy też ogólnie pojętego &#8222;materiału&#8221; &#8211; powolutku w szufladzie przybywa&#8230;</p>
<p>Wracając do samych tekstów &#8211; powstały zimą, domykając niejako pierwotny zamysł zainaugurowania cyklu. Wspominałem kiedyś, że mam wizję czterech pierwszych odcinków. Tak też było, pomysły na papier przelałem, no i w &#8222;GALERIACH&#8221; 17-19 je zaprezentowałem. Sądzę, że start uznać można za obiecujący. Nie trzymam się kurczowo jednej formy, przyjęta konwencja daje w sumie dość duże możliwości prozatorskie. Jedynym ograniczeniem pozostaje tu właściwie tylko objętość tekstu, ewentualnie jeszcze założenie, iż w danym &#8222;epizodzie&#8221; trzymam się wątku przewodniego, a nie skaczę sobie bez ładu i składu z jednej luźnej myśli na drugą.</p>
<p>Oczywiście kolejne odsłony już w przygotowaniu. W miarę możliwości będą się one ukazywały. Jako że w najbliższym czasie nie zanosi się specjalnie ani na nową książkę, ani na nowe produkcje muzyczne (z różnych przyczyn), to tak sobie dumam, że przynajmniej te kilka/kilkanaście stron pisma literackiego &#8222;GALERIA&#8221; wypadałoby zapełniać z rozmysłem i bardzo starannie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rafalsocha.pl/2011/05/20/stolarz-meblowy-prezes-z-wezem-w-kieszeni-epizod-3-i-4/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spadły liście i jest zajebiście (epizod 2)</title>
		<link>http://www.rafalsocha.pl/2011/04/04/spadly-liscie-i-jest-zajebiscie-epizod-2/</link>
		<comments>http://www.rafalsocha.pl/2011/04/04/spadly-liscie-i-jest-zajebiscie-epizod-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Apr 2011 20:29:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafał Socha</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[częstochowski magazyn literacki "GALERIA"]]></category>
		<category><![CDATA[świat według sochy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rafalsocha.pl/?p=612</guid>
		<description><![CDATA[Pod koniec marca ukazał się 18. numer &#8222;GALERII&#8221; (listopad 2010/luty 2011) &#8211; a w nim druga odsłona Świata według Sochy. Epizod nosi tytuł Spadły liście i jest zajebiście, w magazynie znajduje się na stronach 139-146. Tekst napisałem jeszcze w ubiegłym roku, mniej więcej w połowie listopada. Jest on zatem &#8211; jeśli tak można powiedzieć &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/04/galeria_18.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-613" title="galeria_18" src="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/04/galeria_18.jpg" alt="Galeria nr 18 (listopad2010-luty2011)" width="300" height="200" /></a>Pod koniec marca ukazał się 18. numer &#8222;GALERII&#8221; (listopad 2010/luty 2011) &#8211; a w nim druga odsłona <em>Świata według Sochy</em>. Epizod nosi tytuł <em>Spadły liście i jest zajebiście</em>, w magazynie znajduje się na stronach 139-146. Tekst napisałem jeszcze w ubiegłym roku, mniej więcej w połowie listopada. Jest on zatem &#8211; jeśli tak można powiedzieć &#8211; mocno &#8222;jesienny&#8221;, choć pojawia się na wiosnę&#8230;</p>
<p>O specyfice wychodzenia &#8222;GALERII&#8221; wspominałem wcześniej, pismo ukazuje się nieregularnie i rzadko &#8211; stąd takie opóźnienia. No ale dobrze, że w ogóle istnieje. W przygotowaniu kolejne odcinki, nominalnie wiosenny numer (19) ma być nieco grubszy. Uchylając troszkę rąbka tajemnicy zdradzę, iż prawdopodobnie znajdą się w nim 2 nowe epizody. To nieco przyspieszałoby prezentację kolejnych &#8222;perypetii&#8221; bohatera-narratora, a przede wszystkim &#8211; rozjaśniałoby moją wizję na serię. W zamyśle mam bowiem odcinki o różnej konwencji i budowie, nie tylko &#8222;głównonurtowe&#8221;, ale też i tzw. &#8222;stand-alony&#8221;. Oczywiście w mocny cudzysłów ująć należy oba pojęcia &#8211; tak pierwsze, jak i drugie&#8230; Akcji tu bowiem jak na lekarstwo, raczej takie obserwacje i przemyślenia, co nie wyklucza jednak autorskich ciągotek do literackiego eksperymentowania w &#8222;obrabianiu&#8221; założonego dla danego odcinka tematu przewodniego.</p>
<p>Podobnie jak poprzednio &#8211; dzisiejszy wpis ma charakter informacyjny. Nowego tekstu prezentował tu nie będę. Znów odsyłam do &#8222;GALERII&#8221; &#8211; z przyczyn wiadomych (patrz styczniowe info o pilotażowym epizodzie). Mam nadzieję, że wszyscy zainteresowani to rozumieją. Generalnie rzecz biorąc pismo jest dostępne, gdyby były jednak jakieś problemy z dotarciem do niego &#8211; proszę o kontakt z Redakcją (lub ewentualnie ze mną).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rafalsocha.pl/2011/04/04/spadly-liscie-i-jest-zajebiscie-epizod-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nic za darmo (epizod 1)</title>
		<link>http://www.rafalsocha.pl/2011/01/22/nic-za-darmo-epizod-1/</link>
		<comments>http://www.rafalsocha.pl/2011/01/22/nic-za-darmo-epizod-1/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Jan 2011 21:41:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafał Socha</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[częstochowski magazyn literacki "GALERIA"]]></category>
		<category><![CDATA[świat według sochy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rafalsocha.pl/?p=544</guid>
		<description><![CDATA[W listopadzie zapowiadałem Świat według Sochy &#8211; cykl felietonów, który ukazywać się będzie regularnie w częstochowskim magazynie literackim &#8222;GALERIA&#8221;. Według ambitnych założeń, o czym swego czasu pisałem ciut szerzej, ma to być w ogóle taka moja skromna, stała, autorska rubryczka&#8230; No i dziś mogę się już czymś konkretnym pochwalić &#8211; seria oficjalnie wystartowała! 17. numer [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/01/galeria_17.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-545" title="galeria_17" src="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2011/01/galeria_17.jpg" alt="&quot;GALERIA&quot; nr 17" width="300" height="200" /></a>W listopadzie zapowiadałem <em>Świat według Sochy</em> &#8211; cykl felietonów, który ukazywać się będzie regularnie w częstochowskim magazynie literackim &#8222;GALERIA&#8221;. Według ambitnych założeń, o czym swego czasu pisałem ciut szerzej, ma to być w ogóle taka moja skromna, stała, autorska rubryczka&#8230; No i dziś mogę się już czymś konkretnym pochwalić &#8211; seria oficjalnie wystartowała! 17. numer pisma (na stronach 148-156) przynosi pilotażowy &#8222;epizod&#8221;. Zatytułowałem go <em>Nic za darmo</em>. Sam tekst napisałem jeszcze w październiku, no ale ze względu na nieco przeciągający się proces przygotowywania i druku &#8222;GALERII&#8221; (także i o tym wspominałem w listopadowej zapowiedzi) &#8211; światło dzienne ujrzał on dopiero teraz. A w zasadzie &#8211; gwoli ścisłości &#8211; jeszcze pod koniec grudnia, ja jednak dopiero teraz o tym radosnym fakcie informuję (z czystym sumieniem), bo najświeższe wydanie magazynu właśnie wpadło mi w ręce&#8230; A wiadomo, że przyjemniej się chwali publikacją, gdy się ją trzyma w dłoni, nie zaś ogląda PDF-a&#8230; Stąd ten poślizg. Niewielki, ale zawsze.</p>
<p>Choć przyczynę owego &#8222;poślizgu&#8221;, jak mi się wydaje, można też poniekąd wydedukować z treści samego tekstu. Jaka to przyczyna? Nie zepsuję chyba zbytnio nikomu zabawy, jeżeli powiem, że prozaiczna&#8230; Po prostu czasowo pomieszkuję teraz w Warszawie. Z Żoneczką i Córeczką &#8222;wyemigrowaliśmy&#8221; do stolicy. Nie z kaprysu czy fantazji, a raczej z przymusu. Takie okoliczności zaistniały i już. I tyle. Nie mam zamiaru się tutaj wdawać w osobiste wynurzenia, niemniej pierwsze odcinki <em>Świata według Sochy</em>, co już w tej chwili mogę śmiało zdradzić (bo część z nich mam wstępnie naszkicowaną), siłą rzeczy Warszawę tę w tle mieć będą. To też jest jakaś tam dla mnie inspiracja, obserwacji łatwiej przecież dokonywać w obcym miejscu, jako &#8222;przybysz&#8221;, no i jeszcze tak jakby &#8222;na świeżo&#8221;&#8230; Lecz pomysł cyklicznych artykułów, co muszę obiektywnie podkreślić, miałem już dużo, dużo wcześniej. Przeprowadzka ideę tę tylko przyspieszyła, a w pewnym sensie może nawet &#8222;wykrystalizowała&#8221;&#8230; Ale to chyba dobrze, szkoda czasu na czekanie. Choć konwencja planowanych tekstów felietonowo-prozatorskich wciąż jest sprawą, przynajmniej do jakiegoś tam stopnia, otwartą&#8230; Wciąż się nad nią zastanawiam i wciąż różne opcje sobie po cichutku rozważam. A że nie lubię się powtarzać, to w rutynę raczej nie popadnę. Tak myślę, taką mam nadzieję. W przeciwnym wypadku szybko przestanie mnie ta zabawa w felietonistę &#8222;kręcić&#8221;, co dla serii oznaczałoby zapewne rychły koniec&#8230;</p>
<p>OK, nie kraczmy. Dopiero zaprezentowałem &#8222;pilota&#8221;, więc snuć wizji o kryzysie twórczym &#8211; czy braku entuzjazmu &#8211; najzwyczajniej w świecie nie wypada. Zły pomysł. Zdecydowanie nie na miejscu. Na miejscu będzie natomiast podkreślenie plusów &#8211; dużo mam pozytywnej energii i przekuwać ją w kolejne &#8222;epizody&#8221; będę chciał cyklicznie. Rezultaty do oglądnięcia (przeczytania) w &#8222;GALERII&#8221;. Tylko tam, póki co przynajmniej. Teoretycznie mógłbym wkleić tu odcinek &#8211; i analogicznie czynić z następnymi odsłonami &#8211; nie uczynię tego jednak. Nie byłoby to fair. Tekst napisałem do &#8222;GALERII&#8221; i do niej też odsyłam. Niewykluczone, że w przyszłości jakieś wydanie zbiorcze się kiedyś &#8211; z systematycznie dokładanych &#8222;cegiełek&#8221; &#8211; wyklaruje, że jakaś zgrabna książeczka z tego wszystkiego się wykluje, zdecydowanie za wcześnie jednak, aby o tym mówić. Czy w ogóle na ten temat spekulować. Dziś zachęcam do sięgnięcia po &#8222;GALERIĘ&#8221; nr 17, względnie do odwiedzenia strony internetowej pisma (<a href="http://www.magazyn-galeria.pl" target="_blank">http://www.magazyn-galeria.pl</a>), bo treść poszczególnych numerów i tam z reguły trafia. Z małym wprawdzie poślizgiem, ale jednak&#8230; Zawsze to jakaś alternatywa dla tych, co dotrzeć do wydań papierowych nie chcą, nie mogą lub po prostu nie widzą potrzeby odrywania się od komputera. Ale papier to papier. Ech, oldskulowy &#8222;wapniak&#8221; jestem&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rafalsocha.pl/2011/01/22/nic-za-darmo-epizod-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Świat według Sochy (zapowiedź)</title>
		<link>http://www.rafalsocha.pl/2010/11/30/swiat-wedlug-sochy-zapowiedz/</link>
		<comments>http://www.rafalsocha.pl/2010/11/30/swiat-wedlug-sochy-zapowiedz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 2010 00:10:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafał Socha</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[częstochowski magazyn literacki "GALERIA"]]></category>
		<category><![CDATA[literackie towarzystwo wzajemnej adoracji "Li-TWA"]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rafalsocha.pl/?p=499</guid>
		<description><![CDATA[W linkach na mojej stronie znaleźć można m.in. odnośnik do &#8222;GALERII&#8221;. Chodzi tu o częstochowski magazyn literacki, w którym od czasu do czasu zamieszczam niedługie teksty &#8211; najczęściej opowiadania, niekiedy felietony. Dotychczas ukazało się 16 numerów pisma, do około połowy z nich &#8222;coś&#8221; napisałem. Moje nazwisko figuruje zresztą w stopce, choć nie pełnię konkretnej funkcji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2010/11/przy_pisaniu.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-501" title="przy_pisaniu" src="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2010/11/przy_pisaniu.jpg" alt="podczas pisania pierwszych epizodów &quot;Świata według Sochy&quot; (Warszawa, 2010)" width="300" height="200" /></a>W linkach na mojej stronie znaleźć można m.in. odnośnik do &#8222;GALERII&#8221;. Chodzi tu o częstochowski magazyn literacki, w którym od czasu do czasu zamieszczam niedługie teksty &#8211; najczęściej opowiadania, niekiedy felietony. Dotychczas ukazało się 16 numerów pisma, do około połowy z nich &#8222;coś&#8221; napisałem. Moje nazwisko figuruje zresztą w stopce, choć nie pełnię konkretnej funkcji redakcyjnej (po prostu &#8222;stały współpracownik&#8221;). Ostatnio wpadłem jednak na pomysł prowadzenia własnej rubryki, niejako można rzec &#8211; aby się skutecznie zmobilizować do bardziej regularnego pisywania. Ku mojej uciesze redaktor Piekarski pozytywnie odniósł się do takiej inicjatywy, &#8222;wygospodarował&#8221; miejsce w magazynie &#8211; i tym samym kompletnie nic nie stoi już na przeszkodzie, bym co numer przypominał o sobie Czytelnikom &#8222;GALERII&#8221;. Oczywiście wcześniej także nie było większych przeszkód, jeśli coś uniemożliwiało mi regularne publikowanie &#8211; to raczej moje własne lenistwo&#8230;</p>
<p>Długo myślałem nad konwencją i tematyką tej autorskiej rubryczki. Nad tytułem też dumałem sobie naturalnie jakiś czas, choć ten akurat wydaje się być sprawą drugorzędną. Niemniej przede wszystkim należało obmyślić &#8211; i zdecydować się na &#8211; &#8222;wyjściową koncepcję&#8221; poszczególnych wpisów. Ja nazywam je (w zasadzie na użytek własny) &#8222;epizodami&#8221;, a to z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze od zawsze fascynowały mnie wszelkiego rodzaju serie, cykle, sagi&#8230; Do tego stopnia, że początkowo w ogóle &#8222;zapaliłem się&#8221; do pomysłu całkowitego fabularyzowania kolejnych części. Ostatecznie z tak ambitnego zamierzenia musiałem jednak zrezygnować, o czym zresztą piszę na marginesie premierowego &#8222;epizodu&#8221;&#8230; Po drugie założyłem, że w każdym kolejnym odcinku skupię się raczej na jednym głównym temacie, najlepiej takim z życia wziętym. Przy okazji nie wyklucza to oczywiście możliwości poruszania problematyki dodatkowej, pobocznej i z owym przewodnim wątkiem &#8222;spowinowaconej&#8221;, no ale skoro istnieje temat wiodący &#8211; to on ma być motorem napędowym. Jednakże nie akcji, a raczej myśli, toku rozumowania, wywodu&#8230; Tutaj dochodzę do formy wpisów &#8211; zdecydowałem się na coś pośredniego pomiędzy felietonem a opowiadaniem. Nie mam pojęcia, na ile udany będzie takowy eksperyment, w każdym razie planuję się z nim zmierzyć. A przy okazji odsłonić trochę siebie, podzielić się szczyptą prywatnych obserwacji (dla rubryki rozważałem też tytuł &#8222;Obserwacje&#8221;!) i garścią przemyśleń &#8211; wszystko bezpośrednio, już bez tworzenia fikcyjnych postaci czy wyimaginowanych narratorów. Chcę też przemycić tu jakieś autentyczne wspominki, czasem nie wykorzystane pomysły na &#8222;zaczyny&#8221; opowiadań, czasem luźne scenki, czasem podsłuchane dialogi, generalnie pasujące jednak do danego wątku.</p>
<p>I tak to się przedstawia&#8230; Od razu schłodzić muszę jednak apetyty potencjalnych Czytelników na częste i regularne &#8222;epizody&#8221; &#8211; &#8222;GALERIA&#8221; jest niestety nieregularnikiem. Ukazuje się od czasu do czasu, bez ściśle określonej częstotliwości. W pierwotnym zamierzeniu miał to być miesięcznik, kilka pierwszych numerów wyszło zresztą w tak ambitnym rytmie, później niestety pojawiły się problemy finansowo-techniczne, pismo zaczęło przypominać o sobie co kilka miesięcy. Miniony sezon (2009/2010) był w ogóle kiepski, bo przyniósł (bodajże) dwa numery. A więc co pół roku! Ano tak&#8230; I nie chodzi tu nawet o kwestie braku pomysłów, niedoboru materiałów do publikowania czy jeszcze coś innego z gatunku twórczego &#8222;wypalenia się&#8221; autorów. Nie, absolutnie. Energii nie brak, gorzej z kasą. Jest iskierka nadziei na lepsze jutro, być może nastąpi powrót do &#8211; mniej więcej &#8211; kwartalnego rytmu wydawania magazynu. Osobiście uważam, że to już byłoby niezłym osiągnięciem, jak na dzisiejsze &#8211; mało przyjazne przecież podobnym inicjatywom &#8211; czasy i realia&#8230;</p>
<p>Wracając jednak do rozpoczętej myśli &#8211; prowadzenie &#8222;stałej&#8221; rubryki w &#8222;GALERII&#8221; nie oznacza automatycznej i systematycznej możliwości wypowiadania się na jej łamach. Nie ode mnie zależy bowiem ilość &#8222;epizodów&#8221;, jaką w danym czasie mogę zaprezentować. Liczę po cichu na co najmniej kilka odsłon na rok, oby tak było (w najgorszym razie, jakby mi się nadmiernie zapełniła szuflada &#8211; a druk &#8222;GALERII&#8221; zupełnie &#8222;zaczopował&#8221; &#8211; pomyślę o książkowej wersji tychże obserwacji, np. z dziesięciu czy dwunastu odcinków złożonej, choć w tej chwili wizja tego typu książki jawi mi się jako coś zupełnie abstrakcyjnego). Tak czy siak &#8211; na razie mam pomysł na cztery pierwsze części, w tym jedna jest już ukończona i &#8222;złożona&#8221; &#8211; wraz z numerem 17 magazynu czeka sobie na druk (co prawdopodobnie nastąpi w grudniu). Wersja papierowa nie jest oczywiście jedyną opcją zapoznania się z zawartością pisma (patrz &#8222;LINKI&#8221; &#8211; u mnie po prawej). To tak na pocieszenie&#8230;</p>
<p>Jak tylko światło dzienne ujrzy premierowy &#8222;epizod&#8221; <em>Świata według Sochy</em> (a później następne) &#8211; dam znać. Będzie nowy wpis na stronie, na pewno nie omieszkam o takowym wydarzeniu poinformować. Przy okazji zachęcam do wpisywania się do newslettera &#8211; spamu nie rozsyłam, a powiadamiam jedynie o nowych wpisach. A więc co u mnie nowego, wiadoma sprawa, z pierwszej ręki i od razu. Jak ktoś wnikliwie przeanalizuje archiwum &#8211; to wyjdzie, że raz, czasem dwa razy na miesiąc o czymś tam &#8211; oczywiście z zakresu szeroko pojętej działalności &#8222;artystycznej&#8221; &#8211; sobie tutaj piszę. Czyli nie za dużo. Statystycznie jeden, góra dwa maile na miesiąc. Spamem chyba tego nazwać nie można, mnie zaś milej zawsze będzie opracowywać aktualizacje (ze świadomością, że ktoś wpadnie i poczyta)&#8230;</p>
<p>I na koniec chciałbym coś konkretnego jeszcze tu dzisiaj przemycić. Przejrzałem dotychczas wydane numery &#8222;GALERII&#8221; (pierwotnie była to &#8222;Li-TWA&#8221; &#8211; tytuł pochodzący oczywiście od nazwy Towarzystwa, czyli wydawcy magazynu). O ile przez roztargnienie i pośpiech coś mi nie umknęło, to wykaz tekstów, jakie opublikowałem dotąd w &#8222;GALERII&#8221;, przedstawia się w sposób następujący:<br />
● nr 2 (czerwiec 2007, magazyn ukazał się jeszcze pod pierwotną nazwą &#8222;Li-TWA&#8221;): <em>Kapitan Wójcik</em> (opowiadanie, str. 19-27);<br />
● nr 3 (lipiec-sierpień 2007, uwaga jak wyżej &#8211; ostatni z numerów wydanych jeszcze pod pierwotną nazwą &#8222;Li-TWA&#8221;): <em>Dawno temu na składzie opałowym</em> (opowiadanie, str. 23-29);<br />
● nr 6 (listopad 2007): <em>Prezent od apteki</em> (opowiadanie, str. 1-5);<br />
● nr 8 (styczeń-luty 2008): <em>Kredyt na żula</em> (opowiadanie, str. 51-61);<br />
● nr 9 (marzec 2008): <em>Przepisy do PUP-y</em> (felieton, str. 81-86);<br />
● nr 10 (kwiecień-maj 2008): <em>Pierwsze urodziny</em> (felieton okolicznościowy, str. 3-4) oraz fragment powieści <em>Urywki rzeczywistości</em> (str. 58-83);<br />
● nr 11 (luty 2009): <em>Pendrive zamiast książki</em> (felieton, str. 12-14) oraz kolejny fragment powieści <em>Urywki rzeczywistości</em> (str. 112-136);<br />
● nr 16 (lipiec-sierpień 2010): <em>Zbieram na piwo</em> (&#8222;odautorskie&#8221; słówko na temat wydanej właśnie płyty muzycznej, str. 96-98).</p>
<p>I jak widać &#8211; w sumie nie ma tego aż tak dużo. <em>Świat według Sochy</em> teoretycznie dorobek powyższy ma szansę znacząco poprawić, jak jednak będzie, to się w przyszłości okaże.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rafalsocha.pl/2010/11/30/swiat-wedlug-sochy-zapowiedz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>EP 2010 (zapowiedź)</title>
		<link>http://www.rafalsocha.pl/2010/09/10/ep-2010-zapowiedz/</link>
		<comments>http://www.rafalsocha.pl/2010/09/10/ep-2010-zapowiedz/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Sep 2010 21:51:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rafał Socha</dc:creator>
				<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[marcin polaczkiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.rafalsocha.pl/?p=400</guid>
		<description><![CDATA[Od ukazania się płyty Zbieram na piwo nie minęły trzy miesiące, a ja już wkrótce będę dysponował kilkoma nowymi nagraniami! Szybkie tempo, można rzec. Ano prawda, poszedłem za ciosem. Ale taki był mój zamysł, taki był dawno temu założony plan. I bardzo mnie cieszy, że udało się go zrealizować. No może wstrzymam się jeszcze odrobinkę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2010/09/studio_nagran.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-401" title="studio_nagran" src="http://www.rafalsocha.pl/wp-content/uploads/2010/09/studio_nagran.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a>Od ukazania się płyty <em>Zbieram na piwo</em> nie minęły trzy miesiące, a ja już wkrótce będę dysponował kilkoma nowymi nagraniami! Szybkie tempo, można rzec. Ano prawda, poszedłem za ciosem. Ale taki był mój zamysł, taki był dawno temu założony plan. I bardzo mnie cieszy, że udało się go zrealizować. No może wstrzymam się jeszcze odrobinkę z tym trybem dokonanym czasownika &#8222;udać&#8221;, lepiej nie zapeszać. Choć prace są na ukończeniu (końcówka miksowania). To samo studio, ten sam realizator &#8211; lecz tym razem utwory zabrzmią inaczej. A przede wszystkim lepiej. Takie jest oczywiście &#8211; póki co &#8211; tylko i wyłącznie moje prywatne, dość subiektywne i lekko rozentuzjazmowane zdanie (że piosenki zabrzmią lepiej), niemniej wierzę w nie głęboko. Zresztą obiektywni odbiorcy wypowiedzieć się będą mogli już niebawem, choć z całą pewnością nie upublicznię od razu wszystkich tracków. Żeby się lepiej osłuchać &#8211; a w serwisie megatotal.pl od czasu do czasu przypomnieć &#8211; utwory dokładał będę do nowego albumu pojedynczo, ale za to systematycznie.</p>
<p>A co nagrywam? No właśnie, dobre pytanie. Zakładam, że zainteresowani znają już wydany w czerwcu LP <em>Zbieram na piwo</em> (jeśli ktoś jeszcze nie poznał &#8211; lub po prostu nie ma tej płyty &#8211; przypominam &#8222;oczywistą oczywistość&#8221;: braki łatwo nadrobić!). Więc jeżeli popatrzeć przez pryzmat tamtych 12 piosenek, no a przede wszystkim ich aranżacji, klimatu i ogólnej konstrukcji (struktury), to nowe utwory są jakby z innej bajki. Płytę <em>Zbieram na piwo</em> zrobiliśmy (mam tu na myśli współpracę z realizatorem) raczej pod moje pomysły, aranżacje nie są przesycone, mało gitar elektrycznych (i w ogóle tzw. &#8222;czadu&#8221;), sporo akustyka, taka kameralna muzyka. Taka jaką sobie w domku uprawiam i jaka w mojej szufladzie od lat &#8222;drzemała&#8221;. Stąd łatwy wniosek &#8211; jak te starawe piosenki widziałem, tak je chciałem opakować i dopracować (bo niektóre ostatecznie dokończyłem bezpośrednio przed nagraniami), a przy okazji upamiętnić, uwiecznić, czy też po prostu ocalić od zapomnienia. No i album <em>Zbieram na piwo</em> taką sentymentalno-pamiętnikową funkcję właściwie pełni. Był to element owego muzycznego planu, który nakreśliłem sobie już przeszło z rok temu (a może i nawet ze dwa &#8211; tuż po zebraniu środków na singla).</p>
<p>Teraz przyszedł czas na materiał całkiem nowy. I tu nawet nie chodzi o to, że piosenki są zupełnie inne, że jakieś rewolucyjne innowacje wprowadzam, że z dawnym stylem definitywnie zrywam. Wręcz przeciwnie &#8211; styl jest wciąż ten sam, choć dopracowałem &#8211; moim skromnym zdaniem &#8211; jeszcze bardziej warstwę tekstową, poprawiłem także &#8211; jak mi się wydaje &#8211; tzw. &#8222;przebojowość&#8221; (inaczej mówiąc: łatwość wpadania w ucho oraz &#8222;nucenia&#8221; poszczególnych kawałków &#8211; czyli po prostu melodykę). A poza tym dochodzi jeszcze jeden bardzo istotny element całej układanki: producentowi nagrań, Marcinowi Polaczkiewiczowi, powierzyłem praktycznie niczym nie ograniczoną swobodę aranżacyjno-realizatorską. I są tego efekty! Marcin ma naprawdę ciekawe pomysły, niemałe już doświadczenie w pracy w studio, jest świetnym instrumentalistą i znawcą rozmaitych konwencji muzycznych. A ja w tych konwencjach (czy może raczej gatunkach?) poruszać się lubię, bo po prostu w nagraniach nie cierpię monotonii, nudy oraz nieuzasadnionych dłużyzn. Dlatego w nowych utworach coś się cały czas dzieje, no i dosłownie są one &#8222;wyrwane&#8221; jakby z innych (muzycznych) światów&#8230;</p>
<p>Będzie piosenka reggaeowo-dubowa (ale ze stricte rockową kodą!), będzie utwór bardzo kameralny (właściwie coś w stylu przewodniego klimatu płyty <em>Zbieram na piwo</em>, tj. oparty na gitarze akustycznej, pianinie oraz tamburynku &#8211; lecz prym wiedzie tu bas), będzie klasyczny utwór rockowy (m.in. z przesterowaną gitarą i &#8222;przybrudzonymi&#8221; organami Hammonda), no i wreszcie odważna, dość eksperymentalna przeróbka owego akustycznego kawałka (tu już istny popis inwencji i możliwości producenckich Marcina Polaczkiewicza!). Planuję też tzw. wersję &#8222;radiową&#8221; piosenki reggaeowej &#8211; bez rockowego motywu na koniec. I tyle. 3 kompozycje, 4 oryginalne nagrania, w sumie zaś 5 tracków, które stworzą zgrabną, wakacyjną EP-kę 2010. Ale jej materialnej postaci (czyli na CD) póki co nie przewiduję (na razie &#8222;dystrybucja&#8221; tylko elektroniczna). Utwory nagrywam na potrzeby promocji i zbiórki kasy na kolejną dużą, profesjonalną, &#8222;wypasioną&#8221; płytę. Piosenki najpierw znajdą się zatem w moim ulubionym serwisie megatotal.pl, tam je będzie można odsłuchać (za darmo) i ewentualnie ściągnąć (kupując za symboliczny grosik), później może też trafią gdzie indziej (przymierzam się np. do MySpace). Myślę, że w odstępach 1-2 miesięcznych &#8222;wrzucał&#8221; je będę, oczywiście na bieżąco wszelkie info o danej premierze zamieszczę na stronie (w tym dokładny opis, genezę, ewoluowanie kompozycji itp. &#8211; jeżeli to kogoś interesuje). Wszystko znajdzie się w nowo utworzonej kategorii &#8222;NAGRANIA&#8221; (coś na wzór &#8222;PROZY&#8221; &#8211; gdzie cyklicznie prezentuję fragmenty książek).</p>
<p>I tak to się z grubsza przedstawia&#8230; Rozpisałem się dziś, no ale nieczęsto zdarza mi się chwalić nowymi produkcjami muzycznymi. Następna sesja &#8211; o ile wszystko wypali i pójdzie zgodnie z owym &#8222;mitycznym&#8221;, uprzednio skonstruowanym planem &#8211; raczej dopiero za rok. Okolice wakacji 2011, choć niewykluczone, że &#8222;po drodze&#8221; coś zupełnie nowego nagram jeszcze zimą. Czas pokaże!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.rafalsocha.pl/2010/09/10/ep-2010-zapowiedz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

