Archiwum kategorii ‘proza’

Test kontrolno-sprawdzający

I doczekaliśmy się ostatniego z zaplanowanych fragmentów książki SPR. Od razu uprzedzam – dość nietypowy on jest. W dziewięciu dotychczasowych odsłonach przeszliśmy sobie – skrótowo i raczej pobieżnie – przez całą opowiastkę, a mianowicie: od porannej rozgrzewki, do capstrzyku i wydarzeń nocnych. Pora na sen. W powieści – generalnie rzecz biorąc – zawarłem dwie wizje [...]

Akcja podchorążego Moczymordy

Powoli finiszujemy z cytowaniem fragmentów książki SPR. Dziś wpis dzięwiąty – przedostatni z zaplanowanych. Nie są to oczywiście kolejne rozdziały, a jedynie wybrane (i też nie w całości). No ale chronologii się już skrupulatnie trzymam, zamierzenie takie miałem zresztą od samego początku. By – pracując nad poprawkami do wydania drugiego – odświeżyć nieco fabułę, w [...]

Nocna inspekcja

Kolejnym fragmentem, jaki początkowo chciałem tutaj zaprezentować, miała być scenka zbiorowego prysznica stada podchorążych. Tak naturalnie z chronologii książki wychodziło, poza tym obrazek to udany, humorystyczny i ogólnie przez Czytelników lubiany… Ale zmieniłem zdanie. Prysznic pominę. „Natryskowy” fragment był bowiem już kiedyś prezentowany na portalu koledzyzwojska.pl, wciąż w tamtejszym archiwum chyba jest jeszcze dostępny. Jak [...]

Agent specjalny na pododdziale

Po krótkiej przerwie – związanej z premierą albumu Zbieram na piwo – wracam do cyklicznego prezentowania fragmentów odnowionej powieści SPR. Obiecałem ich 10, było już 6. Wnikliwi Czytelnicy zapewne pamiętają, że zatrzymaliśmy się na opowieści kaprala Czereśniaka. Pluton następnie – powróciwszy z kolacji i ekspresowych zakupów – przystępuje do realizowania wieczornej części programu. Jest tego [...]
Tagi: ,
Komentarze są wyłączone

Opowieść kaprala

Dzisiejszy fragment zatytułowałem dokładnie tak, jak jeden z rozdziałów powieści (a wiedzieć trzeba, że dotychczas starałem się tego unikać – to znaczy tytuły scenek świadomie rozmijały się z książkowymi). Tym razem jednak o celniejszy tytulik byłoby mi trudno… Rozdział ten jest piętnastym, natomiast jeżeli chodzi o cytowanie powieści SPR na niniejszej stronce – poniżej odsłona [...]

Eksperyment medyczny

Dziś króciutki fragment z wojskową służbą medyczną w tle. Pododdział zostaje zagoniony do naprędce zorganizowanego gabinetu lekarskiego. W jakim celu? Odpowiedź poniżej. Napięty, przygotowany przez podporucznika Karakana program dnia podchorążowie realizują zatem konsekwentnie. „Medyczny” fragment nie jest jakimś wyjątkowym, w zasadzie trudno nawet powiedzieć, by dla SPR był typowym, no ale przydaje książce kolorytu i [...]

Poobiedni rozruch

Starając się zachować dwutygodniowy rytm dodawania nowych wpisów prozatorskich, prezentuję dziś czwarty fragment powieści SPR. Oczywiście wciąż idziemy chronologicznie, poprzednia scenka opisywała zajęcia teoretyczne (a w zasadzie ich wycinek). Dalej w książce następują kolejno „przedobiednie” wykłady oraz ćwiczenia praktyczne plutonu (a więc po logistyce z kapitanem Logicznym i po jego problemach technicznych z rzutnikami: taktyka, [...]

Zabezpieczenie logistyczne

Trzeci fragment powieści SPR zatytułowałem „Zabezpieczenie logistyczne”. Pluton po apelu i defiladzie trafia na zajęcia teoretyczne. Czyli tam, gdzie podchorążowie – przynajmniej teoretycznie – na szkółce bardzo dużo czasu spędzać powinni. Spędzać i zdobywać wiedzę, rzecz jasna. Jak z tym bywało? Ano różnie. Próbkę możliwości wykładowców prezentuje w miarę sugestywnie dzisiejszy fragmencik. Logistyka, zaaferowany kapitan, [...]

Czas operacyjny

Pora na kolejny fragment książki SPR. Pododdział już po tzw. toalecie porannej i po śniadaniu – staje przed obliczem guru z dwiema gwiazdeczkami (czyli dowódcy kompanii – w tym wypadku ppor. Karakana). A że podporucznik dba o szczegóły, zagląda tu i ówdzie, to i… No właśnie. O tym poniżej. Dobierając fragmenty postanowiłem, że będę się [...]

Szalokominiarki

Zgodnie z zapowiedzią – dziś pierwszy wpis „prozatorski”. Na początek fragment powieści SPR. Zatytułowałem go „Szalokominiarki”, ale to czysto umowna sprawa. W pierwszym wydaniu książka nie miała w ogóle żadnych podtytułów, w drugim (na razie planowanym – o czym nieco szerzej w zakładce „WSPOMNIENIA Z SPR”) podział na rozdziały nastąpi. Ale na pewno dłuższe, tu [...]