Książki
Teksty prozatorskie zacząłem pisać w połowie studiów. Wraz z grupką zapaleńców wymyśliliśmy pismo „KAOWIEC”, w którym zamieszczaliśmy własne próbki literacko-plastyczne (szerszej publiczności, o ile można tak powiedzieć, zaprezentowałem wtedy m.in. pierwotną wersję Nagiego konduktora) i – choć pomysł prowadzenia pisma szybko upadł – gryzmoliłem sobie dalej. W połowie 2002, już po ukończeniu Politechniki i po odbębnieniu podchorążackiego przeszkolenia, postanowiłem uporządkować najciekawsze kawałki i wreszcie coś z nimi uczynić.
Przez kilka miesięcy bezskutecznie pukałem od drzwi do drzwi, aż w końcu – na przełomie października i listopada – trafiłem do DOMU KSIĄŻKI, gdzie wielką pomoc okazał mi Władysław E. Piekarski, poeta i redaktor wspomnianej oficyny. To za jego sugestią – nawiasem mówiąc – zmieniłem ostateczny tytuł zbiorku na Dzikie Rodeo (od jednego z opowiadań). W następnym roku – także nakładem DOMU KSIĄŻKI w Częstochowie – opublikowałem powieść SPR. Książkę tę napisałem szybko, mniej więcej na przełomie stycznia i lutego 2003, pełen werwy i natchnienia po wspomnianym debiucie. Fabularnie jest to dzień z życia podchorążego w tytułowej Szkole Podchorążych Rezerwy (wybrane fragmenty do poczytania w kategorii „PROZA”).
Rok później ukazały się Halucynacje – zwariowane, rozbudowane, utrzymane w konwencji snu opowiadanie, które w większości było tworem nowym, choć wplotłem w nie jeszcze „pozostałości” z co ciekawszych – naturalnie niewykorzystanych wcześniej – zapisków studenckich. Tę książeczkę wydał już UNTERNET, podobnie jak i tytuł następny – stosunkowo krótki, lekko pacyfizmem zabarwiony tekst Uwaga! Po sygnale wydanie broni. Czwarta książeczka edytorsko stylizowana była na pastisz serii „Żółty Tygrys”, tematycznie natomiast stanowiła kontynuację wątków wojskowych (przedstawia perypetie bohatera już po szkółce – na praktyce oficerskiej w tzw. jednostce liniowej). Ukazała się pod koniec 2005.
W roku następnym napisałem kolejny dłuższy tekst – w zasadzie ni to opowiadanie, ni to powieść. Urywki rzeczywistości, bo tak książkę tę nazwałem, początkowo opublikowałem własnym sumptem. Później zawiązało się Literackie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji „Li-TWA” z siedzibą w Częstochowie. Zaczęło ono wydawać periodyk „Li-TWA”, przemianowany następnie na „GALERIĘ”, gdzie w latach 2007-2008 zamieściłem kilka krótszych, lecz świeżych opowiastek, a także – w częściach – odnowione Urywki rzeczywistości. Dzięki pomocy Towarzystwa ukazały się w 2009 dwie moje kolejne – i jak dotąd ostatnie – książki. Najpierw poprawione i uzupełnione, drugie wydanie Urywków rzeczywistości, a następnie zbiór opowiadań Rękawica koloru khaki. W tej ostatniej zawarłem 10 tekstów o bardzo zróżnicowanej objętości. 8 z nich wcześniej „debiutowało” w periodykach, dwa ostatnie były zupełnie premierowymi utworami (luźno kontynuując i uzupełniając jeszcze wątek koszarowy).
I tak to się w ogólnym zarysie kształtuje. Nowej książki – jako takiej – na najbliższą przyszłość raczej nie planuję. Wprowadzam aktualnie poprawki do wcześniejszych tekstów, zabiegam o ich powtórne wydanie. Bardzo chciałbym zainteresować swoim materiałem jakąś większą, ogólnopolską oficynę. Nie ma co ukrywać, że zasięg dotychczasowych wydań nie był zbyt szeroki… A w zasadzie – że się tak wyrażę – mocno regionalny. No ale bawi mnie to, co robię – więc składać broni absolutnie nie zamierzam. Dowodem Świat według Sochy – stała rubryka prozatorska, jaką od jesieni 2010 prowadzę w częstochowskim magazynie literackim „GALERIA”. Do tej pory w ramach serii ukazało się 6 epizodów.
Wykaz książek:
1. Dzikie Rodeo (2002)
2. SPR (2003)
3. Halucynacje (2004)
4. Uwaga! Po sygnale wydanie broni (2005)
5. Urywki rzeczywistości (2006)
6. Rękawica koloru khaki (2009).