Ludwika Lubomirska przed powstaniem i w okresie powstania

images (1)

W tym samym czasie, gdy Kościuszko po swej dymisji latem 1792 r. szukał drogi wyjścia z nieszczęsnej sytuacji Ojczyzny, Ludwika przeżywała ciężkie chwile. Po akcesie króla do konfederacji targowickiej urlopowany uprzednio ks. Józef Lubomirski powrócił do swojej funkcji generała- -majora i szefa 5 pułku przedniej straży wojsk koronnych. Ale już dnia 6 maja 1793 r. pułk jego został wcielony do wojsk rosyjskich. Stało się to w związku z przyłączeniem Wołynia do Rosji po krótkiej wojnie polsko- -rosyjskiej w obronie Konstytucji. W lutym 1794 r. Lubomirski, generał bez dywizji, został zredukowany w ramach ogólnej redukcji wojska. Rok 1793 okazał się dla Ludwiki podwójnie ciężki. W przeciwieństwie do męża, którego mało obchodziły sprawy publiczne, interesowała się teraz polityką. Była przecież córką hetmana Sosnowskiego. Nie bez znaczenia był też wpływ Kościuszki i jego gorący patriotyzm. Ludwika śledziła uważnie jego dalszą karierę, interesowało ją, gdzie przebywa i co robi. Gdyby żyła później, mogłaby powtórzyć za Słowackim „Twój czar nade mną trwa”. Wprawdzie zalążki obywatelskiego patrzenia na życie i patriotyzm ujawniły się u panny Sosnowskiej jeszcze w latach dziewczęcych, zaś jej miłość, a potem przyjaźń dla Tadeusza upodobniały ją do niego sposobem myślenia i odczuwania. Teraz wstydziła się wprost serwi- listycznej postawy swego męża, pomimo że usiłowała go tłumaczyć ostrożnością z powodu poważnego zadłużenia majątków. On zresztą okazywał żonie bezwzględne zaufanie i oddanie, co dowiedzione zostanie przepisaniem na jej własność wszystkich rodowych majątków. Na razie poza kłopotami natury ogólnonarodowej i majątkowymi na rodzinę Lubomirskich spadły dodatkowe zmartwienia. W Warszawie długo chorował i w 1793 r. zmarł mający osiemdziesiąt dziewięć lat teść Ludwiki, ów nieodpowiedzialny szałaput, Stanisław Lubomirski, człowiek o niepełnej sprawności umysłowej. Śmierć jego sprowadziła nowe powikłania w sprawach zapisów księcia Stanisława na rzecz ostatniej przyjaciółki. Wiele czasu musiała spędzić Ludwika w Warszawie, aby z pomocą jurystów wyprostować te sprawy. Tegoż 1793 r. dużo podróżowała po Polsce. Z korespondencji hetmanowej Sosnowskiej dowiadujemy się, że na jakiś czas wyjechała do Łańcuta, by nacieszyć się synkiem, przebywającym tam z marszałkową, a także uzyskać jej pomoc. Marszałkowa przywiozła do Łańcuta słynną rzeźbę marmurową Canowy, przedstawiającą Henryka jako „Amora” oraz wspomniane już jego portrety, wykonane przez sławnych mistrzów.

Dymisja Kościuszki

Kościuszko po otrzymaniu dymisji pojechał do Warszawy i przyjęty został przez króla. Stanisław August zaproponował mu objęcie dywizji w Radomiu, gdzie wyznaczono pokojową dyslokację wojsk. Lecz Kościuszko nie przyjął tej propozycji, zresztą poważnie rozchorował się na żółtaczkę. Sam osłabiony po przebyciu „febry żółciowej” odwiedził przecież rannych żołnierzy, leżących w lazarecie na Pradze. Pocieszał ich, wspierał moralnie, a również materialnie tych, którzy byli w potrzebie. Dopiero pod koniec lipca udał się do Sieniawy Czartoryskich, gdzie go zawsze serdecznie przyjmowano. Zdzisław Dębicki podaje, że „Kościuszko zamieszkał w Sieniawie w tym samym pokoju, w którym po rozstaniu z Ludwik;) Sosnowską opłakiwał swoją pierwszą, nieszczęśliwą miłość. Teraz przeżywał dotkliwszy jeszcze smutek, bo drugie nieszczęśliwie ulokowane uczucie potęgowała boleść, jaką serca patriotów napawało zwycięstwo Targowicy i upadek Konstytucji 3 Maja, w której to patrioci widzieli jutrzenkę odrodzenia narodu”. W Sieniawie zatrzymał się aż do 28 października. Księżna Izabela wyprawiła mu uroczyście obchodzone imieniny. Korzon pisze, że księżna Izabela Czartoryska urządziła mu owację: „Kazała przywieźć gałęzi z dębów, sadzonych ręką Jana III w Wysocku; córki jej Maria księżna Wirtemberska i Zofia … podały mu wieniec razem z wierszami (o nim); przy obiedzie wszystkie damy były ubrane w bieli i wstążkach błękitnych z czarnym; potem wszyscy wzięli się za ręce i śpiewali pieśni … deklamowali wiersze Morskiego (też Tadeusza) … Księżna Maria Wirtemberska nakreśliła delikatną, ale wprawną ręką – ze smakiem artystycznym sylwetkę Kościuszki na ćwiartce papieru.

error: Content is protected !!