Gospody przemieniły się w hotele

W ciągu kilku lat miasteczko przeobraziło się – jak twierdzi Antoni Rolle i inni – w miejscowość leczniczą. „Skromne przedtem gospody i zajazdy przemieniły się w hotele, nawet z odcieniem wygód za granicą tylko spotykanych”. Zaczęły wyrastać nowe domy, a stare przebudowywano ku wygodzie przyjeżdżających. „Otwarto wreszcie i salony zamkowe dla zabaw, amatorskich przedstawień i balów”; wreszcie spacery po okolicy uprzyjemniały czas przebywającym nieraz po kilka tygodni na leczeniu u Hakenszmita. Wrzało więc w Międzybożu życie towarzyskie wśród przyjezdnych; urządzano zjazdy familijne i festyny. Osiadające tu na czas dłuższy rodziny szlacheckie, głównie damy, otwierały swoje „salony” i przyjmowały gości. Szybko utworzyło się koło towarzyskie, którego pierwszym ośrodkiem stała się starościna liwska, Teresa ze Stadnickich Grabianczyna, ze stale chorującą matką oraz córką Anną. W Międzybożu mieszkali również państwo kasz- telanostwo Morscy, a choć niedaleko mieli dużą wieś, tu „prowadzili dom otwarty”, bo pani kasztelanowa, „wychowana za granicą i rozmiłowana w francuszczyźnie, nudziła się na wsi”. Inny jeszcze „dom otwarty” należał do chorążego żydaczowskiego, bogatego Macieja Żurowskiego, który „stale słabując i potrzebując opieki lekarskiej”, osiadł w Międzybożu z żoną, osiemnastoletnią córką Teklusią i rówieśnicą jej, kuzynką, również Teklą – Orlewską. Oprócz tych rodzin tygodniami i miesiącami zamieszkiwali Stadniccy, Markowscy, Marchoccy, Zgliszczyńscy, Lipińscy, Starzyńscy i inni. Trzy pierwsze domy stanowiły jednak główny ośrodek życia towarzyskiego, jako że znajdowało się tam aż pięć panien na wydaniu.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

festyny kraków

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Posted by: admin on

error: Content is protected !!